– Nie. Jeśli zadzwonię, będzie to oznaczało,

– Aż za często. Zadzwonię.
Dokoła nich rozbrzmiewał gwar rozmów. Był to jej ulubiony lokal i często tu przychodzili.
która przewinęła się przez wiele rodzin zastępczych, zanim adoptowali ją O’Donnellowie,
Zamykam za sobą drzwi.
I dlaczego?
odchodził. Jego odejście było najlepszym wyjściem dla wszystkich. Zwłaszcza dla niego
troje rodzeństwa, o ile pamiętał. Mario najmłodszy, Yolanda o wiele starsza, kiedy doszło do
to co innego. O wiele straszniejszego.
zepsuć. Skoro to jej szansa na awans, nie zaryzykuje.
sprawa sióstr Springer utknęła w martwym punkcie.
– Nadal chodzisz na fizykoterapię, nadal jesteś zbyt spięty. Koniec tematu. Pogadamy
Bentz roześmiał się głucho.
– Alan Gray ma ciekawsze rzeczy do roboty niż noszenie urazy przez trzydzieści lat.
mocy, by rzucić księdza na kolana. Inne – łagodne, miękkie, w chwili słabości zwracały się

- Zauważyłem wczoraj przy śniadaniu - wyjaśnił. - Sam

– Żart? Nie. – Czuję, jak Jódź się chwieje, dociera do mnie zapach zwierząt, które
martwych zwierząt przy autostradzie?
Bentz wyskoczył z cienia i zatarasował mu drogę. Błysnął odznaką.

studiowała zaocznie i pracowała jako fryzjerka.

ale ona i tak wiedziała swoje. Wiedziała, że ma wystarczająco
Doświadczyła tego na własnej skórze. Przez całe dzieciństwo
Nie wytłumaczył się z niechlubnej przeszłości

dzbanku czekała ciepła kawa. O1ivia nie napisała ani słowa, ale wiedział, że umówiła się z

stara. Wciąż mogła mieć dzieci. Znała wiele matek, które po raz
Puścił ją i rzucił się w kąt stajni. W powietrze poleciała
- Tak. Te róże mają okropne kolce. Zobacz. - Paolo wyciągnął