- Ale nie masz nic przeciw temu, ¿ebym ja sie napił?

– Gotówką... – Jada mówiła o tym niechętnie. – Powiedziała, że oszczędzała na to od lat.
Ból powoli ustępował. Uniosła głowę, odetchnęła głęboko. Nic jej nie będzie, ani jej, ani
Cholera. Puls mi przyspiesza, pocą mi się dłonie i czoło. A jeśli mnie widział przy
słowem „Brudas’„ wypisanym na zderzaku, poobijany czerwony saturn i srebrzysty chevrolet
– Cholera wie. – Bentz odwrócił się, czując nadciągającą falę mdłości. – Pogadajmy z
– No cóż, LAPD nie bardzo się z tego cieszy. – W głosie Bentza wyczuwało się napięcie.
– Nikt się nie cieszy. Słuchaj, mam coś dla ciebie. Wyślę ci emailem, ale pomyślałem, że
gniew.
dzieciaka. Bywa. Nie uważam go za świętego. Popełnił wiele błędów, jak my wszyscy.
– Wiesz, Rick – zaczęła po chwili. – Odbiło ci. Naprawdę. Wiedziałabym, gdyby Jennifer
To tylko twoja wyobraźnia, zżera cię poczucie winy, pomyślała.
Tally milczała zaszokowana, gdy pokazał jej zdjęcia i pomazany akt zgonu.
Odwrócił się w stronę zarośli z pustymi rękami.
reklamującym wyprawy wędkarskie, wycieczki do studiów filmowych i muzeów. Liczył, że

ruchu. Wyraznie było widac zagłebienie miedzy jej piersiami.

- Moja rodzina - zaczęła i westchnęła głęboko. - Dobrze, w porządku. Zacznijmy od tego, że Montgomery nie potrafią śmiać się ze swoich ułomności - powiedziała, nie patrząc na niego i pocierając palcem brzeg kanapy. Gdy wspominała pierwsze lata swojego życia, kiedy to świat wydawał jej się bezpieczny i wspaniały, rozluźniła się trochę. Opowiedziała o swojej siostrze bliźniaczce, z którą były bardzo związane, opisała krótko resztę licznego
– Po diabła wracał?
stabilna psychicznie. A Bentz... I tak nie miał jej dosyć. Nawet rozwód go nie wyleczył.

– Nazwiska? Dane?

Albo robi ich wszystkich w konia.
I na pewno odzyska dawna urode.
- dodała Kylie, zraniona do ¿ywego. Wiedziała, oczywiscie, ¿e

– Poddaję się.

reke wsuneła pod materac, szukajac rewolweru. W koncu jej
¿e dzieci Fentona ju¿ o tym zapomniały. W ka¿dym razie
- Nie wiem. - Nevada sięgnął po dżinsy, włożył je i zapiął rozporek. - Ale ta sprawa musi być ważna dla Shepa,